Cały dzień w sobie układałam to, co się we mnie wydarza. Wyłączam się na ludzi. Na siebie się wyłączam. Coś mi spokój, życie mi coś odbiera, bo znowu płuca wypluwam, jak głowa i serce nie trybią, to od razu ciało się ziemi domaga. Ale była też euforia sobotnia, przesyłka sobotnia. W czwartek późnym wieczorem dorwałam, miałam otrzymać przesyłkę we wtorek, cuda się zdarzają, przyszła dzisiaj. Mam, mam pierwszy tom Kafki listów do Felicji.
4 komentarze:
Cieszę na Twoją Kafkę. Na ten pierwszy tom. Przytulam Cię w myślach, bardzo, z troską, na to wszystko, co Cię teraz toczy.
Dziękuję Małgoś za Twoje wsparcie, troskę, uważność :*
Wzajemnie :*
I❤️U
Prześlij komentarz