30 maja 2018
ENJOY NEW - Thom Yorke - The Axe (live debut) / Atoms for Peace - Firenze 2018/ kochaj/ nie wiem czy?⬇️❤️
I już nie pytaj, czy to na zawsze
Przedstawiona Ci w promieniach zachodzącego czerwca, samą siebie dopiero poznałam. Tyle nieprawdy płynęło w naszych imionach i wyznaniach, że do dziś rozumem nie pojęłam, jak się temu poddałam. Wyczekiwałam Cię, kiedy oddasz mi chwilę swojego zamkniętego przede mną życia. Poznawałam i odczuwałam. Z każdym dniem jaśniałam.
A kiedy zniknąłeś, nagle świat umarł, brakowało mi twojego powietrza. Pamiętam chwilę, kiedy to odkryłam i w wielkim przerażeniu zasłaniając usta dłonią, próbowałam nie krzyczeć. Wyłam, to była namiętność pozostawiona, szaleństwo i rozpacz. Moja strata, która większą dla mnie była, aniżeli śmierć bliskiej osoby. Tak, mogę to wyznać teraz, chociaż nie powinnam. Nic innego nie myślałam, jak to, że Cię straciłam, bo wiedzieć nie mogłam, że powrócisz. Ty jako nie Ty, swoim minimalnym zainteresowaniem podejmowałeś ze mną rozmowę. Pojawiałeś się i znikałeś, a ja wciąż czekałam. Przepadłam. W ciemności nocy z Tobą rozmawiam, wyobrażam sobie, że mnie słuchasz, a zatrzymane odbicie promieni w oczach przed zgaszeniem światła, maluje mi Ciebie. Widzę jakby trzecim okiem, pod powiekami w napięciu wyostrzam Twój obraz i z sił opadam, bo to ponadludzkie widzenie, mocno osłabia. W myślach dialogi z Tobą układam, na wypadek przypadkowego spotkania, marzę Cię spotkać i twarz Twą objąć, chociażby tylko oczami. Bo o czym będziemy rozmawiać? Co możemy sobie powiedzieć, przyzwyczajeni do bez słów rozmowy? W snach moich mieszkasz najdroższy, tak rzadko ostatnio, że aby Cię nie tracić musiałabym życie przespać. Pamiętasz? kiedyś Ci napisałam, że nie dobrze wyglądasz w czerwieni, bo takiego Cię w śnie widziałam, zaraz po tym, bardzo się wstydziłam przed sobą tej odwagi. Bo tym się przed Tobą odkryłam, że śnię o Tobie. Jestem wobec Ciebie tak bojaźliwa, że nad każdym słowem pisanym po stokroć się zastanawiam. Nie raz mój gniew mąci przeciwko Tobie. Nikt nie potrafi wyzwolić mnie z niepokoju, który we mnie wzniecasz, a i ja sama uciec przed tym nie podobna. Kiedyś napisałeś, że wiesz, że jestem z tobą, od świtu, aż do późnej nocy, te słowa dobrze rozumiałam, napisać je mogłeś tylko myśląc w podobny sposób, tak sobie to w myślach układałam, i zaraz wierzyć przestawałam, że to prawdą być może, jakaś zadra mi wtedy inną adresatkę Twych czułości wskazywała. Bo to zbyt piękne i na pewno nie mi przeznaczone. Moja namiętność jest tylko Tobie pozostawiona, chociaż nigdy nie myślę o tym, jak mogłoby być nam razem, to nie ta droga, tego wyobrazić nie umiem, i nie chcę, wiem że nie ma sposobności na to, by spróbować. Nie dopuszczę się z Tobą, nie wiem, czy śmiało przed sobą kłamię w tej chwili, czy jest mi to na zawsze świętością. Twoje wiersze znam na pamięć, każdy dźwięk muzyki której słuchasz, traktuje jak, spojrzenie na mnie, pocałunek, zapis słów, którymi siebie opowiadasz. Jestem Ciebie spragniona, każdej literki, mogłabym je zbierać jak kwiaty i w wazonach układać, gdzie Cię teraz szukać? jesteś blisko mnie, a tak daleko i nie kilometry nas dzielą, lecz podejrzewam, że uczucia. Nie wyjdę z domu nieschludnie ubrana, bo nie wiem kiedy mi będzie dane spotkać Ciebie na mej drodze, i zawsze się zastanawiam: czy Cię rozpoznam, czy Tobie wydam się znajoma i czy w owej chwili omdlenie mnie nie zabierze, lub serca zawał? Czasami myślę sobie, że tylko z racji czasu, może jakiejś słabości, czy muzycznego przywiązania się do mnie odzywasz. Lecz zdarza się, że wejdę w miejsce jakieś i serce nagle w ciało mi żar wlewa, wtedy wiem, że przed chwilą tu być musiałeś, a może nadal jesteś, i marzę wtedy, że i Ty moją obecność odczuwasz. Wiesz najdroższy, czasem milczę i naszych rozmów na odległość nie wysyłam. Czekam, chociaż wiem że daremne moje czekanie, Ciebie duma porwała, już wtedy, kiedy na opak moje słowa o mężczyźnie bez klasy rozczytałeś, i wziąłeś je jak swoje. Wtedy pomyślałam, że namiętność z dumą pojedynek odbywa i przegrywa. Też jestem przegrana. Moje upokorzenie pozostało nieśmiertelne na Twoje słowa, że Cię nękam. Na każde wspomnienie tego razu, przysiadam. I liczę lata ile już minęło i jak długo jeszcze nie pozwoli mi żyć ta przeszłość. Kiedy pojawiła się duma, zrozumiałam, że mogę porzucić ślepe patrzenie i życie swe następnym dniem układać. A gdy napisałeś: nie mam już więcej łez wszystkie już po Tobie wypłakałem, to jakbyś rozstawał się ze mną tymi słowami. Coś się skończyło. Zniknąłeś, zraniłeś swoją nieobecnością, beztroską i znowu jesteś. Nie pójdę za Tobą zostawiając życie, chociaż nie raz gotowa byłam, będę z tym żyć tak długo, aż namiętność przeminie, i opuści mnie ta nienazwana tęsknota. Chcę żebyś wiedział ukochany, że mimo wszystko jestem szczęśliwa. Nie wyjawiłam tu żadnej tajemnicy, czego nie mógłbyś się domyślać zabiorę ze sobą, kiedy niemota serca mnie skruszy i zasnę snem zawsze.
Napisałam to 8 lat temu, aktualne, z tym, że już się nie boję. Jestem silna. Daj proszę znać, że przeczytałeś, bo nie chcę zostawiać tego tutaj. Spokojnej ❤️
25 maja 2018
ENJOY NEW - ANOHNI - Miracle Now
Immerse yourself into the melancholic and poetic world of Anohni, the British-American artist that is mostly known for her music. Nikolaj Kunsthal in Copenhagen set out to shine the spotlight of a different talent of hers with the exhibition Miracle Now. From May 24 to August 5, visitors can delve into a comprehensive collection of visual art ranging from works on paper and sculptures, accompanied by a nine-channel video installation and many fleeting documents from Anohni’s archive.
Her intelligent and critical mind and thoughts on the environmental crisis, evident in her music, becomes even clearer in her visual works. Visitors can explore the imagery, sound and text from her 1995 play Miracle Now in the shape of a video installation. Furthermore, they are invited to delve into a broad survey of Anohni’s art, collages made out of found pieces, photographs, large sculptural works and encaustic paintings. All with an underlying motivation and message, forcing the viewer to question their personal role in climate change.
Miracle Now by Anohni will inaugurate on May 24 and will be on view until August 5 at Nikolaj Kunsthal, Nikolaj Plads 10, 1067 København K, Denmar












