czwartek, 25 kwietnia 2013

WSTYDEM PATRZĘ





Wczorajszy dzień...lepiej, żeby go nie było. Brak, brak, ciągły niedosyt.
Alkohol tez nie uśpił myśli. Nie działa, nic nie działa.
Zacznij już do mnie wracać... jak z listu Przybory do Osieckiej , jak z Ładnienia Świetlickiego ale bez spojrzenia i zamysłu końca świata...
[...] najpierw się
pojawi ranka na mej dłoni
tak jak zawsze
wszystko jest przeze mnie
potem cień
na chwilę przetnie słońce
i jeszcze jaś
niej będzie
i jeszcze boleśniej [...]

Mój koniec świata był wczoraj, dzień niepodobny do innych, a taki sam.
Mój świecie, wróć do mnie, coraz mniej mnie w sobie. Puste szkło przypomina patrzenie.
Rozdrażnienie, nie upojenie...wszystko się miesza. Oddech cichy..















...

2 komentarze :